Czy kieruje tobą tzw. biznes podniebienia? Czy twoje pożywienie potrzebuje aklimatyzacji i absorbuje wszystkie Twoje siły na przetworzenie tego co zjadłeś w sposób pozbawiający cię energii? Aklimatyzuje czyli działa mimo wszystko. Ciekawi mnie twoja opinia.

Odkryj więcej satysfakcji w prostych pokarmach.

Pragnę zachęcić cię do decyzji, która jest kluczowa do zmiany przekonania. Trzy, cztery dni i zobaczysz na nowo możliwości jakie daje świadomy wybór odżywiania.

 


OBSERWUJ I ZAPISZ PRZEZ 7 DNI:

Mam dla Ciebie propozycję, a może nawet jest to prośba. Przez 7 dni zapisz dokładnie co było w składzie Twojego menu i tez bardzo ważna rzecz zapisz jak się czułaś(-eś) po posiłku.

Pisz wszystko co Ci towarzyszyło nawet guma do żucia czy drink.


Np. Pierwszy dzień

Śniadanie

- woda niegazowana ciepła z cytryną-szklanka

- 1 kanapka chleb pszenny z masłem tradycyjnym, sałata zielona, pomidor, pieprz czarny, szczypiorek, jajko na miękko

- kawa czarna z mlekiem np.krowim

- jogurt z owocami np. leśnymi

 

I w skali 1 do 10 zapisz jak po tym się czułaś(eś), możesz krótko napisać:

"Miałam dość energii, chociaż miałam wzdęcia i ogólnie przyznaję 5 punktów"

 

I tak następne posiłki.

Nie musisz tego ważyć czy odmierzać chyba, że o to poproszę.

Obserwacja swojego samopoczucia jest bardzo istotna. Ważny jest Twój nastrój, poziom energii oraz chęć do działania. Istotna jest obserwacja  czy występują wzdęcia, bóle brzucha, zgaga, odbijanie, zmienny nastrój, obserwuj jak wygląda Twój pasaż (wypróżnianie) i jak wygląda stolec.

Chce Ci powiedzieć, że jest to pierwszy krok do zmiany o jakiej marzysz dla siebie. I takie to proste. Nie zmieniaj nawyków żywienia na te okazję tego zapisu żyj i jedz jak dotychczas. To nie jest konkurs na najlepsze menu. Jest to drogowskaz, która drogę wybrać.

Kto jeśli nie Ty wie najwięcej o Tobie?